Sprzęt optyczny

Lornetki oraz lunety, to ten rodzaj sprzętu, który od lat wykorzystywany jest przez wojsko. Nie tylko ekipy wywiadowcze, jednostki specjalne czy snajperzy, korzystają z dobrodziejstwa jakim są różnego rodzaju urządzenia optyczne na polu bitwy. Obecnie każdy żołnierz, każda jednostka musi być wyposażona w najwyższej klasy i jakości sprzęt optyczny czyli lornetki, lunety, noktowizory, a nawet broń taka jak CORNER-SHOT. I wcale nie chodzi to o wycinanie laserem warszawa w pień przeciwników, ale o tzw. strzał zza węgła. Ten postęp technologiczny w wyposażeniu wojska jest w prostej linii wynikiem postępu technologicznego w ogóle. Skoro wymyślamy coraz to nowe podzespoły i urządzenia, to przecież z historii wiemy, że nie będą one wykorzystywane tylko do tego, co jest jedynie dobre, słuszne i sprawiedliwe. Cóż, taki już jest człowiek i nic i nikt tego nie zmieni i nie pomoże tu żadna psychoterapia warszawa centrum. Wymyślamy kolejne sprzęty, żeby łatwiej było zabijać. Trudno.

Rozpisywaliśmy się na tym blogu o wielu możliwościach zastosowania urządzeń optycznych. Zawsze były to jednak zastosowania, które społecznie uważane są za dopuszczalne. Ja jednak wezmę byka za rogi i dziś napiszę o użyciu lornetki w taki sposób, który każdy zna, ale który z pewnością nie spodoba się wszystkim. Post ten i tak z uwagi na treść będzie miał zabarwienie humorystyczne, więc pójdę o krok dalej i aby opisać ten w pewnym sensie negatywny sposób użycia lornetki, posłużę się cytatem z piosenki klasyków. Cytat brzmi następująco: Kupiłek lornetkę\by podglądać Bernadetkę…”. Jak smutno było dalej- wiemy wszyscy. Tak, i nie ma co się oszukiwać! Część młodych chłopców właśnie do takich celów w dzieciństwie wykorzystywała lornetki by podglądać starsze koleżanki jak zrzucają z siebie koszule. Gorzej jeśli zostaniemy przyłapani na tym procederze, wtedy żaden tłumacz język rosyjski i tłumaczenia nam nie pomogą. Te same, o który piszemy tutaj, że przydają się miłośnikom natury, przyrody czy też myśliwym. Jakkolwiek może to głupio zabrzmieć, ale przecież patrzenie przez lornetkę na kobietę, to także w pewnym sensie podziwianie, podglądanie i oglądanie natury. I to w jej najpiękniejszej formie.

Mikroskop to podstawowe narzędzie nie tylko biologicznych czy chemicznych wydziałów różnych uniwersytetów, ale także wielu laboratoriów. Chemicznych, farmaceutycznych, a nawet kryminalistycznych. Co prawda polska policja wciąż nie ma tak wspaniałego i nowoczesnego sprzętu do analizowania różnego rodzaju dowodów, jak jednostka z pewnego serialu, nie mniej jednak mikroskop to konieczna podstawa. Bez mikroskopu różni chemicy i lekarze nie mogli by do końca zbadać budowy bakterii czy też wirusa, co w prosty i logiczny sposób uniemożliwiłoby stworzenie szczepionek. To samo tyczy się studentów, którzy być może potem owe szczepionki będą wymyślali. Gdyby nie umieli posługiwać się mikroskopem i (co ważniejsze) gdyby mikroskopu nie było, to ich wiedza, choćby była najbardziej rozległa, w niczym nam nie pomoże.

Polowania i myśliwi kojarzą się raczej z zamierzchłymi czasami historycznymi niż ze współczesnością. Nie mniej jednak w dzisiejszych czasach nadal jest wśród nas grupka osób, która w ubraniach o ciemnozielonych kolorach lubi biegać po lesie ze strzelbą w poszukiwaniu zwierzyny. Ba! Przykładem takiej osoby jest sam prezydent naszego kraju. Dawniej bycie myśliwym wymagało sprytu, dobrego oka, rozeznania w terenie oraz umiejętności opanowania nerwów. Dziś wygląda to trochę inaczej, bo mnogość urządzeń optycznych dostępnych w sprzedaży zapewnia większą łatwość upolowania zwierza nawet w nocy, a współczesny myśliwy jest obwieszony przez taśmy ze sprzętem. Lornetki, noktowizory, strzelby z lunetami. To wszystko poprawić ma efektywność polowania oraz ograniczyć do minimum błędy ludzkiego oka. Cóż, nikogo do polowania nie namawiamy, ale jeśli już ktoś musi to robić, to niech zaopatrzy się w profesjonalny sprzęt.

Do urządzeń optycznych zaliczyć można nie tylko lunety, teleskopy, lornetki i inne urządzenia służące do przybliżania i powiększania oddalonych obiektów. Zaliczyć do nich można także noktowizory, czyli urządzenia do widzenia w ciemnościach. Używa ich głównie wojsko oraz myśliwi do polowań w nocy lub miejscach o ograniczonym dostępie światła, takich jak jaskinie. Noktowizor pozwala na dostrzeżenie przeciwnika (lub ofiary) bez dodatkowego oświetlenia, które mogło by zdradzić nasze położenie. Choć mają podobne nazwy, noktowizor jest zupełnie innym urządzeniem niż termowizor, który również pozwala dostrzec obiekt w ciemnościach, jednak w jego przypadku zasada działania opiera się na temperaturze ciała wyższej niż temperatura otoczenia. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku chodzi jednak o to samo – o zauważenie “wroga”, zanim to on zauważy nas.

Wcześniej wspomniałem, że powiększenie i pole widzenia to dwie główne cechy, którymi powinniśmy się kierować przy wyborze lornetki. Główne, co nie znaczy, że jedyne. Ważna jest także średnica obiektywów, to, czy lornetka jest wyposażona w powłokę antyrefleksyjną, oraz odległość ostrzenia. Pole widzenia to cecha, która przyda się szczególnie początkującym miłośnikom obserwacji przyrody, bo ułatwi nam znalezienie interesującego nas obiektu. Bliska odległość ostrzenia sprawi, że łatwiej będzie nam wyłapać obiekty ukryte na przykład wśród drzew czy traw, takie jak ptaki czy motyle, które również z powodzeniem można podglądać używając do tego celu właśnie lornetki. Gdy już poobcujemy nieco z przyrodą obserwowaną szkłem lornetki, nabierzemy nawyków i preferencji, dzięki którym łatwiej będzie nam później wybrać bardziej profesjonalny sprzęt dla siebie, a warto trochę się nad tym zastanowić, by się nie okazało że zakupiona przez nas lornetka jest kiepskiej jakości i tak jak torby papierowe częstochowa jest przedmiotem jednorazowego użytku. Jedno jest natomiast pewne, nie ma lornetek uniwersalnych, które będą się nadawały do każdych warunków.

Bardzo popularnym sprzętem optycznym, wykorzystywanym w czasie wycieczek, podróży, rejsów, a nawet spacerów brzegiem morza, są lornetki. Dzielą się na porropryzmatyczne i dachowopryzmatyczne. Pierwsze cechuje prostsza budowa i mniejsza cena. Drugie, na pierwszy rzut oka prezentujące się niczym dwie połączone rurki, wytrzymują większe wstrząsy, ale trzeba też za nie więcej zapłacić. Lornetki mają dwie najważniejsze cechy – parametry powiększenia oraz pole widzenia. Z reguły zasada jest taka, że im mniejsze powiększenie tym szersze pole widzenia, a przy okazji nieco jaśniejszy obraz. Te o większym powiększeniu mają, jak łatwo się domyśleć, mniejsze pole widzenia, a w dodatku są dość ciężkie i dla wielu osób mogą się okazać nieporęczne. W przypadku takich lornetek problemem, ze względu na wagę, może się okazać także wielogodzinne noszenie ich na pasku na szyi.

Sprzęt optyczny, taki jak lornetki, lunety czy nawet cyfrowe aparaty fotograficzne oraz obiektywy coraz częściej staje się nieodłącznym zestawem każdego miłośnika podglądania życia dzikich ptaków. Przy okazji, czy wiedzieliście, że można fotografować ptaki wśród dzikiej przyrody, korzystając z połączenia aparatu fotograficznego z lunetą? Taka technika robienia zdjęć fachowo nazywa się digiscopingiem od połączenia dwóch angielskich wyrażeń – digi (cyfrowy) i scope (luneta). Jeśli już zdecydujemy się na zakupy w sklepie ze sprzętem optycznym, stajemy zwykle przed wyborem równie trudnym, jak w przypadku chociażby zakupu samochodu. Tu także cena może w dobitny sposób świadczyć o różnicach w jakości wykonania poszczególnych modeli. Najdroższe z nich mogą kosztować nawet kilka tysięcy, jednak ciężko spotkać osobę, która stwierdzi, że jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Za doskonałą jakością wykonania idzie przecież jakość obrazu. Ale także przeciętny amator wycieczek do lasu znajdzie sprzęt w swoim zasięgu. Pamiętajmy jedynie o tym, że raz kupionego nie pozbędziemy się szybko, więc nie zawsze oszczędzanie jest uzasadnione.

Różnego rodzaju urządzenia optyczno-wizyjne takie jak noktowizory, to sprzęt, który w swoim przeznaczeniu powinien trafiać w ręce osób jedynie uprawnionych koniecznością zawodu do ich wykorzystywania. Są to służby specjalne wojskowe, a także policyjne, a to co napisałem, to tylko pobożne życzenia autora tego tekstu. Z biegiem lat powstało coraz więcej sklepów oferujących sprzęt myśliwski bądź wojskowy dla pasjonatów czy kolekcjonerów. Oczywiście nie możliwe byłoby, żeby w takim miejscu, na którejś z półek nie odnaleźć noktowizora. Nie jest to rzecz jasna sprzęt tak powszechnie dostępny jak choćby kominiarki czy wiatrówki, nie mniej jednak często można się natknąć w sklepach militarnych na tego typu sprzęt. Inna to rzecz, że noktowizor, to nie oprawy oświetleniowe biurowe i to naprawdę ogromny wydatek i najpewniej ze względu na to, nie jest to tak powszechny atrybut wielu Polaków.

Mikroskopy w szkołach czy też na uczelniach wyższych, to dziś w większości standard i podstawa wyposażenia placówek oświatowych. Za czasów, kiedy to ja odbywałem swoją edukację szkoła posiadała tylko i wyłącznie jeden mikroskop. W związku z powyższym lekcje z jego wykorzystaniem były prawdziwym świętem, gdy np. badało się jaką strukturę ma olej lniany budwig. Mikroskop w mojej szkole był sprzętem tak cenionym i cennym, że nauczyciele nie pozwalali uczniom samodzielnie przygotowywać preparatów do oglądania pod mikroskopem. Uczyliśmy się tylko w teorii- co, gdzie i jak położyć. A nauczyciele wykonywali to za nas z wielkim pietyzmem. Mikroskop wtedy był niby święty gral, którego trzeba strzec jak najdroższego skarbu. Tak, jak napisałem wcześniej dziś jest to standard. I bardzo dobrze, bo moje dzieci nauczą się więcej niż ja byłem w stanie będąc w ich wieku.